ŁUKASZ CHOJNACKI795 930 900
PIOTR KWIECIEŃ505 030 505

Banki nie sprzedają złota, ponieważ kłóci się to z ich interesem. Istnieją co prawda dwa lub trzy bankowe podmioty w Polsce, u których można nabyć złoto, lecz: po pierwsze jest to nabywanie złota na termin, co oznacza, że kruszec nie jest bezpośrednio dostępny w placówkach na półce; po drugie, ceny są dość wysokie; po trzecie, przedmiotem obrotu mogą być sztabki bez akredytacji LBMA. Na dużą skalę, banki te również nie mogłyby zajmować się obrotem metalami, ponieważ, jak wcześniej wspomniano byłoby to nie w zgodzie z ich głównym interesem.

DLACZEGO SPRZEDAŻ ZŁOTA KŁÓCI SIĘ Z INTERESEM BANKÓW?

Banki, czy to centralne czy komercyjne, zajmują się obrotem pieniężnym. Obrót ten teoretycznie musi rosnąć, ponieważ w przeciwnym razie system nie mógłby funkcjonować. To raz. Dwa, banki nie sprzedają złota, ponieważ nie jest to już obiegowy pieniądz. Zacznijmy jednak od podstaw.

CZYM ZAJMOWAŁY SIĘ BANKI W SWOICH POCZĄTKACH?

U zarania dziejów bank był w praktyce kantorem. Jego źródłosłów to banco, a więc ławeczka. Na ławeczce tej w czasach świetności banków z Wenecji, Florencji, a także późniejszego Amsterdamu i kilku innych wielkich miast, dokonywano konwersji walut. Jako że setki lat temu pieniądzem były złoto i srebro, zaś każdy kraj miał swoje monety wykonane z tych metali, wymiana monet, które pochodziły z różnych krajów była trudna. Przykładowa Florencja była potężnym miastem, w którym kwitł handel międzynarodowy.

Banki nie sprzedają złota

Panorama Florencji,1493. Bas van Hout, Domena publiczna.

 

Ówcześni bankierzy, przez których ręce przechodziły złote (głównie) i srebrne monety z różnych krajów, musieli się na nich znać. Musieli wiedzieć, które monety ile ważą i jaką mają próbę. Dzięki temu wiedziano ile razy dana moneta jest droższa lub tańsza od innej. Dawni bankierzy byli więc znawcami monet. Ich działalność przypominała współczesną działalność kantorową. Z tą jednak różnicą, że pieniądzem było monety ze szlachetnych kruszców, a nie papierowe świstki. Nieco przewrotnie można też stwierdzić, że pierwowzorem tzw. cinkciarza jest dawny bankier.

DEPOZYTOWA DZIAŁALNOŚĆ BANKÓW

Banki, poza wymianą jednych pieniędzy na drugie, co było powszechne w miastach, w których kwitł handel międzynarodowy, zajmowały się także przechowywaniem złota. Była to tzw. działalność depozytowa. Oznacza to, że bank depozytowy przechowywał pieniądze swoich klientów, którzy to płacili za te przechowywanie. Płacili, ponieważ bank miał zapewniać ochronę tego mienia. To właśnie tworzyło dochód banku, a nie działalność kredytowa.

Współcześnie banki oferują nam odsetki za składanie u nich środków, właśnie dlatego, że same zarabiają na naszych pieniądzach. Jak? Po prostu pożyczają je dalej. W przeciwnym razie, wypłacanie nam odsetek byłoby dla banku ze stratą.

NARODZINY BANKNOTU I WSPÓŁCZESNEJ FORMY KREDYTU

Tak się jednak składa, że od działalności depozytowej banki dzielił już tylko mały kroczek od działalności kredytowej. Otóż potwierdzeniem złożenia depozytu były tzw. kwity depozytowe lub jak kto woli… bank notes. Owe bank notes zaświadczały, że mają pokrycie w banku w określonej ilości. Jako że były wygodne (były lżejsze i bardziej poręczne) zaczęły funkcjonować jako pieniądze. Przeistoczył się więc w praktyce z kwitów depozytowych (bank notes) w środki płatnicze, a więc banknoty (banknotes).

Kiedy to się stało, bankierzy, którzy nierzadko byli złotnikami, zauważyli, że mogą wydawać kwity depozytowe, które inni uznają za równowarte złotu. Jak pomyśleli tak zrobili i wartość papierowych kwitów zaczęła przewyższać wartość zdeponowanego złota. Tak powstał współczesny kredyt. Działalność, która polega na drukowaniu papierów, za którymi nie stoi namacalna wartość. Aktywność, która dzisiaj polega na tym, aby sprzedać papier, a nie metal. To kolejny powód dla którego banki nie sprzedają złota.

Współcześnie, złota się już nie stosuje w funkcji monetarnej, zaś drukowaniem papierowych świstków zajmuje się bank centralny, po którego orbicie krążą banki komercyjne oraz rząd. Kowalski nie może drukować tych kwitów, ponieważ prawo stworzyło na to monopol. Takie jest prawdziwe oblicze władzy.

CZYM ZAJMUJĄ SIĘ WSPÓŁCZESNE BANKI?

Współczesne banki są komercyjne. Zarabiają na kredytowaniu ludzi lub inwestowaniu. O ile te drugie jest czystą spekulacją (kiedy nadchodzi recesja fundusze inwestycyjne banków tracą tak samo jak indywidualni inwestorzy, więc ich pośrednictwo wcale nie jest gwarantem udanych inwestycji), te pierwsze jest niczym innym jak nakręcaniem inflacji. Banki nie pożyczają własnych pieniędzy, lecz pożyczają w przypadku zawiązania umowy kredytowej z klientem z bankiem centralnym. Tym sposobem, to Kowalski w pewien sposób zwiększa podaż papierowego pieniądza. Gdyby ludzie przestali pożyczać z banków pieniądze, banki straciłyby możliwość zarabiania, albowiem to odsetki są właśnie źródłem dochodu tych instytucji.

Kiedy jakiś podmiot (np. Chojnacki & Kwiecień) sprzedaje uncję złota z reguły zarabia na tym ok. 1-2%. I tyle. Klient zabiera sztabkę lub monetę, wychodzi i jego pieniądze więcej do firmy nie płyną. Kiedy bank udziela pożyczki, wiąże ze sobą klienta na określony czas i obliguje go do spłacania rat, które w ogólnym rozrachunku generują znacząco wyższe odsetki, aniżeli wspomniane 1-2%. To logiczne, że bank wybiera kredyt jako pierwsze źródło dochodu. Gwarantuje ono płynność.

Co więcej, kiedy wiele osób nabywa złoto, to w pewien sposób zamraża kapitał. Złoto jest odkładane do skarpet, sejfów i innych skrytek, w których będzie się pokrywać kurzem. Kapitał, który mógłby trafić do banku, nie trafia do niego. Nie napędza kredytowej machiny. Depozyty bankowe nie rosną. Możliwości udzielania kolejnych pożyczek staję się mniejsze. To wszystko wyhamowuje działalność bankową.

Złoto to forma oszczędzania. Banki nie sprzyjają wbrew pozorom oszczędzającym, ponieważ nie sprzyja temu system inflacyjny, w którym żyjemy. To kolejny powód, dla którego banki nie sprzedają złota.

LOKATY BANKOWE A ZŁOTO

A co jeśli klient chce zostawić pieniądze w banku?

Bank może zaoferować lokatę, a więc pożyczyć pieniądze od Kowalskiego na procent. Jest to dla banku znacznie korzystniejsze, ponieważ:

a) lokaty są niskooprocentowane;

b) odsetki płaci się po określonym czasie;

c) w międzyczasie pieniędzmi klienta można obracać, np. udzielając wiążącej innego klienta pożyczki;

d) zwiększa się depozyt bankowy, dzięki czemu zdolność do udzielania kredytów przez bank rośnie.

Gdyby bank sprzedał za równowartą kwotę złoto to:

a) zainkasowałby jednokrotny profit w postaci niskiej marży;

b) w dalszej kolejności byłby zmuszony do znalezienia kolejnego klienta na złoto, aby pieniądz zrobił obrót.

O przewadze złota nad lokatami można poczytać tutaj.

Wszystkich zainteresowanych inwestowaniem w złoto lub srebro zapraszamy do naszego sklepu online, w którym można nabyć złoto w jednych z najniższych cen w Polsce.

Zainteresowanych poszerzeniem swojej wiedzy w zakresie inwestowania w metale szlachetne zapraszamy na bezpłatne prelekcje, które odbywają się w każdy poniedziałek w siedzibie naszej firmy o godzinie 16:00. Więcej pod tym linkiem.

Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

 

Niniejsza strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za pomocą cookies wykorzystywane są głównie w celach statystycznych oraz reklamowych. Pozostając na stronie godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij