ŁUKASZ CHOJNACKI795 930 900
PIOTR KWIECIEŃ505 030 505

O jakim ruchu mowa?

Rosja opuszcza światowy rynek złota, minimalizując swój eksport kruszcu. Sprzedaż 17 ton z całości swojego wydobycia jest praktycznie jednoznacznym komunikatem o stosunku Rosji wobec żółtego metalu. Rzecz jest także o tyle ciekawa, że w tle tych działań mają miejsce pewne wydarzenia natury rynkowej i geopolitycznej.

Po pierwsze cena złota na światowych giełdach rośnie od kilku długich miesięcy. Po drugie wydobycie i odzysk złota w Rosji rosną. Po trzecie, Rosja nie tylko przestaje złoto sprzedawać, lecz kupuje je na szereg różnych, nie tylko oficjalnie obwieszczanych, sposobów.

To, że Rosja prowadzi w chwili bieżącej politykę, która otwarcie deklaruje redukcję stosowania dolara w transakcjach handlowych, nie jest niczym nowym. Na uwagę zasługuje to, że działania skierowane na nabywanie i przetrzymywanie złota w kraju są coraz silniejsze. Żaden inny kraj na świecie nie wydaje się tak bardzo otwarcie zabiegać o złoto, a tym samym mniej lub bardziej otwarcie deklarować o jego użyteczności w monetarnej polityce na szczeblu międzynarodowym.

Czy w świetle tego wciąż możemy neutralnie przechodzić obok złota?

W 2017 roku (dane za 2018 jeszcze nie są podawane) Rosja była trzecim producentem na świecie i osiągnęła wydobycie na poziomie 272,3 tony. Praktycznie całość wydobycia została nabyta przez Bank Centralny Federacji Rosyjskiej w ramach budowania rezerw kruszcu.

Światowa roczna produkcja złota wyniosła w 2017 roku 3312,4 tony. Oznacza to, że Rosjanie wchłonęli ponad 8% światowej produkcji. Produkcja ta pochodziła oczywiście z ich własnych kopalin, jednakże z uwagi na to, że popyt rosyjskiego banku centralnego nie był zaspokajany na światowych giełdach towarowych, cena kruszcu nie mogła zareagować konkretnie na działania rosyjskie. To nawet korzystne, ponieważ przy polityce ciągłego nabywania złota jego niższa cena przekłada się na oszczędności.

Całość nie potrwa długo, ponieważ apetyt na złoto rośnie, a agenci centralnego banku Rosji, którymi są banki, których udziałowcami jest skarb państwa są także aktywni na giełdach w Londynie, Zurychu i Szanghaju.

Rosyjskie podejście do złota staje się nie tyle zdecydowane, co niemalże radykalne. Moskwa nie tylko wstrzymuje eksport, intensyfikuje zakupy, lecz co więcej skłania się ku kumulowaniu kruszcu w kraju w ogólnym sensie. Przejawem tego są plany zniesienia podatku VAT, którym złoto jest w Rosji obciążone, a które w lepszej cenie mogłoby trafiać w ręce obywateli. Rosyjski minister finansów Alexey Moiseev wyraził już w ubiegłym roku, że choć zniesienie podatku od towarów i usług przysporzyłoby Rosji pewnych trudności związanych ze złotem biżuteryjnym, mogłoby przynieść wiele innych korzyści. Przytoczył on przykład Kazachstanu, w którym po zniesieniu podatku VAT na złoto popyt na kruszec potężnie wzrósł.

Co będzie dalej oczywiście czas pokaże, lecz zachowania Rosjan ewidentnie wskazują, że w geopolitycznych szachach coraz większą rolę zaczyna odgrywać złoto. Kumulowanie go nie miałoby sensu, gdyby jego cena miała runąć w dół. Według lutowych raportów bank centralny Rosji nie próżnował, po raz kolejny miesiąc z rzędu zwiększył rezerwy złota, które aktualnie wynoszą 2113 ton.

SZTABKI ZŁOTA WARSZAWA. NAJLEPSZE CENY.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Niniejsza strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za pomocą cookies wykorzystywane są głównie w celach statystycznych oraz reklamowych. Pozostając na stronie godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij