ŁUKASZ CHOJNACKI795 930 900
PIOTR KWIECIEŃ505 030 505

Jak co roku wielu analityków i ekspertów snuje przypuszczenia na temat tego co zdarzy się w polityce i ekonomii na świecie. Cóż, od wielu lat, najbardziej katastroficzne scenariusze wcale się nie sprawdzają. Złoto nie kosztuje 5000$, Dow Jones nie zaliczył jeszcze krachu, a i wojny światowej jak nie było tak nie ma. Nie oznacza to wcale, że sytuacja jest stabilna. W ostatnim czasie uwagę na niestabilność systemu zwraca sam Międzynarodowy Fundusz Walutowy. W październiku 2018 roku, opublikował on raport, w którym czytamy…

OBAWY MIĘDZYNARODOWEGO FUNDUSZU WALUTOWEGO

Pojawiły się napięcia handlowe, zaś dalsza tego eskalacja może zniszczyć sentyment rynkowy oraz znacząco osłabić wzrost globalny. (…) Połączenie rosnących stóp procentowych w USA, silniejszy dolar oraz nasilenie się napięć handlowych doprowadziły już do presji rynkowej oraz odpływu kapitału z kilku rozwijających się gospodarek. Kraje najbardziej wrażliwe musiały zmierzyć się z trudnościami na jakie wystawiło je środowisko rynkowe, doświadczając jednocześnie silnej przeceny swoich walut, problemów w rolowaniu zewnętrznych długów (…).

Obawy o najbliższą przyszłość są więc jak widać udziałem nawet samego MFW. Tak się jednak składa, że w raporcie tym, ani razu nie pada słowo „złoto”. MFW jest instytucją, która powstała na konferencji w Bretton Woods, która ustalała nowe międzynarodowe zasady monetarne. Na konferencji tej dominowali Amerykanie i to pod ich dyktando owe zasady zostały ustalone. Do dnia dzisiejszego MFW broni interesów Stanów Zjednoczonych, zaś siedziba znajduje się w Waszyngtonie. Stolicy kraju, który od lat 70. wzbrania się przed złotem, a nawet próbował cenę złota zbić.

JAKA JEST POLITYKA WSPÓŁCZESNYCH BANKÓW CENTRALNYCH WOBEC ZŁOTA?

To zależy. Zależy od tego czy jest to bank centralny kraju, który próbuje ze Stanami Zjednoczonymi współgrać czy też może próbuje się od tego kraju i wpływów jego polityki odciąć.

Jak wiadomo, amerykański dolar jest negatywnie skorelowany ze złotem. Metal drożeje, kiedy zielony banknot traci na wartości. Kraje, które dążą do uniezależnienia się od amerykańskich wpływów podejmują jedno lub kilka działań spośród następujących:

Po pierwsze pozbywają się amerykańskiej waluty.

Po drugie pozbywają się amerykańskich obligacji.

Po trzecie tworzą wspólną politykę międzynarodowego handlu.

Po czwarte, dążą do rozliczeń w innej walucie niż dolar amerykański, np. w Euro, a nawet w złocie!

Po piąte…

kupują złoto!

Tendencja jest dość wyraźna i przyjrzymy się jej teraz bliżej.

GLOBALNE REZERWY ZŁOTA

Wbrew pozorom całość złota jakim oficjalnie dysponują banki centralne na świecie wcale nie jest duża. Z końcem 1950 roku wszystkie banki centralne na świecie oraz instytucje finansowe dysponowały 31096 ton złota. W tej chwili rezerwy te wynoszą (Q3 2018) 33637 ton kruszcu. Jest to wzrost o raptem 8,17%! W tym czasie podaż pieniądza poddana została zwielokrotnieniu. Co to oznacza?

Źródło danych: www.gold.org

Tak mała ilość złota w posiadaniu banków centralnych oznacza, że instytucje te mają bardzo słabe zasoby w walce z potencjalnym chaosem gospodarczym i ekonomicznym. I nie chodzi bynajmniej o to, że jest to znacząco mniej w porównaniu z latami 50. XX wieku, lecz, iż jest to drastycznie mało w porównaniu z bieżącą podażą pieniądza oraz globalnym zadłużeniem. Siedemdziesiąt lat temu ilości pieniądza fiducjarnego oraz zadłużenie państw zachodnich z czasów współczesnych były absolutnie niewyobrażalne. Przypomnijmy, baza monetarna Stanów Zjednoczonych w 1950 roku wynosiła 33,178 miliarda dolarów. Złoto, którym wówczas Amerykanie dysponowali – 20279 ton – było warte ok. 22,712 miliarda dolarów. Oznacza to, że dolar miał pokrycie na poziomie… 68,4%!

Źródło danych: Federal Reserve Bank of St. Louis

Współcześnie amerykańska baza monetarna wynosi ok. 3,5 biliona dolarów, a więc ponad 100 razy(!!) tyle, co 70 lat temu. Oficjalne rezerwy to raptem nieco ponad 8133 tony. Sytuacja ma się nie inaczej w przypadku innych krajów.

TRZY TRENDY WOBEC ZŁOTA

Fakt odbudowywania rezerw złota przez banki centralne, który trwa od 2008 roku wcale nie oznacza, że robią to wszystkie banki. Wręcz przeciwnie, banki można podzielić na mniej więcej trzy grupy, z których każda wydaje się mieć inne podejście do kruszcu.

Pierwsza grupa to państwa, które oficjalnie ani nie zmniejszają, ani nie zwiększają swoich zasobów. Są to głównie Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania, lecz także Francja, Włochy oraz Japonia. Pierwsze dwa z wymienionych są jednak szczególne. Rozwinęły się one dzięki zwiększaniu swoich złotych zasobów. USA w pierwszej połowie XX wieku, zaś UK w XIX wieku. Prawdziwy stosunek tych państw do złota to materiał na oddzielny wpis.

Druga grupa to państwa, które postanowiły dokonać repatriacji swojego złota, a więc ściągnąć w części lub w całości deponowane do niedawna sztaby w skarbcach w Londynie, Paryżu, Nowym Jorku oraz Zurychu. Wśród krajów tych wymienić należy Niemcy, Holandię oraz Austrię. W 2015 roku dyrektor wykonawczy Banku Centralnego Austrii powiedział, że w ostatnich latach…

rola złota znacząco się zmieniła w porównaniu z okresem trwania systemu z Bretton Woods, który odgrywał istotną rolę w zarządzaniu światowymi rezerwami, lecz teraz stało się ono częścią znacznie większego obszaru monetarnego i ekonomicznego. Tak więc przeistoczyło się ono w coś na kształt podstawowej części rezerw, które mają być utrzymywane jako płynny bufor lub dla celów bezpieczeństwa.

To rzadka wypowiedź tego typu, ponieważ większość banków centralnych nie uzasadnia swoich działań związanych z nabywaniem lub kumulowaniem złota we własnych skarbcach.

Obie powyższe grupy łączy jednak jedno: nie kupują one złota, co najwyżej transportują do siebie te, które wcześniej było zdeponowane w innych miejscach.

Źródło danych: World Gold Council

Trzecia grupa to kraje ze wschodniej półkuli. Zaliczyć tu można oczywiście Rosję oraz Chiny, lecz także kraje, które współpracują z nimi na płaszczyźnie gospodarczej, militarnej lub innej. Kraje te wydają się tworzyć swoistego rodzaju blok, którego współistnienie oraz siła oddziaływania będzie silnie wiązać się z wykorzystaniem złota. Zmiany rezerw tych krajów obrazuje poniższy wykres. Pokazuje on, że trend w kumulowaniu złota w tych krajach trwa od blisko dwóch dekad, choć znaczące przyspieszenie możemy zaobserwować dopiero w 2008 roku. Był to czas ostatniego poważnego kryzysu i od tego momentu rezerwy złota banków centralnych zaczęły się zwiększać.

Źródło zdjęcia: World Gold Council

Wynika więc z tego, że różne kraje wyciągnęły różne wnioski. Kryzys z 2008 roku jednych skłonił do nabywania złota, innych do zwiększania podaży pieniądza i powiększania zadłużenia.

PRZYSZŁOŚĆ

Jeśli trwające od kilkunastu lat trendy zostaną podtrzymane, to kraje świata zachodniego nie będą zwiększać zasobów złota lub przynajmniej nie będą o tym mówiły oficjalnie. Kraje wschodu będą postępować dokładnie na odwrót. Będą nabywać i kumulować złoto w swoich własnych skarbcach. Wydaje się, że obecna sytuacja jest czymś na kształt konfliktu, w którym złoto odgrywa kluczową rolę.

2 replies

  1. Piotr34,

    A co Pan powie na temat tego ze Polska(tak mocno kojarzona z USA)kupuje ostatnio zloto?Niby nieduzo ale jednak.Czyzby jednak Polska przynajmniej probowala grac na dwa fronty czy tez to ruch bez znaczenia(bo skala nie oszukujmy sie nie powala).

    1. Comment author Łukasz Chojnacki,

      Temu zagadnieniu poświęciliśmy oddzielony wpis. Zapraszam do niego tutaj.

      NBP jak i wiele innych banków unika udzielenia odpowiedzi na to pytanie. Historia z kolei mówi, że banki kupują złoto przewidując spadek siły dolara oraz konsekwencje z tym związane. Sam dolar jest negatywnie skorelowany ze złotem. Być może sprawa jest prostsza niż się nam wydaje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Niniejsza strona wykorzystuje pliki cookies. Informacje uzyskane za pomocą cookies wykorzystywane są głównie w celach statystycznych oraz reklamowych. Pozostając na stronie godzisz się na ich zapisywanie w Twojej przeglądarce. Dowiedz się więcej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Dzięki nim możemy indywidualnie dostosować stronę do twoich potrzeb. Każdy może zaakceptować pliki cookies albo ma możliwość wyłączenia ich w przeglądarce, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje.

Zamknij